Rok zaczęliśmy od zapalenia spojówek od Fifcia, ale już wylizał się z tego :)
Jest taką gadułą, tak potrafi kilka minut miauczeć że w uszach mi świdruje.
Ale przy tym ma taką zdolność wyczuwania mojego smutku. Przyjdzie umyje mi włosy, głowę przytuli się, zrobi baranka.
A za 14 dni minie 2 rok jak z nami mieszka :)
Nasza Lady Mimi jest miłośniczką mrozów, -15 st i nie można jej zagonić do domu, potrafi w śniegu siedzieć :) Ze względu na rehabilitację Tadzika, mamy w domu grube puzzle takie piankowe do chodzenia, wiec nikomu się już łapki na panelach czy płytkach nie rozjeżdżają :)
Zyskali wszyscy :)
Komentarze
Prześlij komentarz