Mia u weta

 


Mimi była wczoraj u weta, badaliśmy serduszko profilaktycznie i zrobiliśmy badanie krwi profil rozszerzony. Przyszłyśmy bo wydawało mi się, że ma chorego ząbka. Podglądowo ogólnie jest ok, ma kamień i może się okazać że pod nim coś się dzieje. Ale jesteśmy na 16 lutego umówieni, bo to pod narkozą jest akcja. 

Troszkę się denerwuje, bo zawsze jakiś procent jest ni dobudzenia się. Ale będę wierzyć i medytować że Mimi się ładnie obudzi. 

Wczoraj była na dwóch gabapentynach, dostała je na 3 h przed wetem i była lekko śnięta, pobraliśmy krew bez torby, szybko i bezboleśnie. A kiedyś za taką akcję oczy by mi wydrapała i wetowi też :) 

i Mia i Fifi mają giardię od pon zaczynamy pranie, mycie, ozonowanie, dezynfekcja i kąpiele 

Komentarze